Stan zwierzęcia wołał o pomstę do nieba. Jak mówią osoby zaangażowane w ratowanie czworonoga, pies był cały w strupach, ranach, pchłach, z resztką sierści. To bezdomny pies, czy może ktoś przetrzymywał zwierzaka w fatalnych warunkach?


- Odebrałam dziś telefon z prośbą o naszą pomoc. Policja zabezpiecza psa w Witnicy – pisze Basia Bakalarczyk na facebookowym fan page`u Chojeńskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Zwierząt „Psijaciele”.

Ta historia łamie serca. Wczoraj przed południem do chojeńskiej policji wpłynęła informacja o tym, że w Witnicy, niedaleko przejazdu kolejowego, błąka się pies. Według zgłaszającego, kobiety, która w te okolice przyjechała z wnukami na wypoczynek, pies wymaga szybkiej pomocy. Policja szybko pojawiła się na miejscu. To, co zobaczyli, przerażało. Pies był w fatalnym stanie. Funkcjonariusze poprosili o pomoc przedstawicieli chojeńskiego stowarzyszenia.

- Najpierw widzimy w oddali radiowóz, a nagle przed naszą maską coś na środku drogi. Justyna myśli, że gałąź, ja że kawałek śmiecia. A to był właśnie nasz pies, ten w „złym stanie technicznym” – relacjonuje Basia Bakalarczyk. - Dawno nie widziałyśmy takiego psiego dramatu. Psie ciałko 4,8 kg. Całe w strupach, ranach, pchłach, z resztką sierści. Patrzymy i nie wiemy, co powiedzieć – pisze na Facebooku.

Miłośnicy zwierząt szybko zorganizowali pomoc, na ratunek czworonogowi przyszedł lekarz weterynarii z lecznicy w Dębnie. Zmaltretowany pies szybko zyskał nazwę „Szczotka”.

- Szczotka swoim stanem zadziwiła również lekarza, dostała mnóstwo leków i zaleceń. Ale ma wolę walki! Chce żyć! Uwierzcie mi, naprawdę chce żyć! – mówi Basia Bakalarczyk.

Sprawą wyjaśniała będzie policja. Na razie nie wiadomo, czy pies miał prawnego opiekuna, czy był bezdomny.

Jeśli rozpoznajecie zwierzaka i wiecie, że pies jest czyjąś własnością, można to zgłosić na najbliższy posterunek policji. Basia Bakalarczyk wobec właściciela zmaltretowanego czworonoga nie przebiera w słowach:
- Na koniec kilka słów do byłego szanownego właściciela, bo przecież Szczotka musiała go mieć. Jej stan rozwijał się miesiącami. Pogarszał z dnia na dzień. Życzę Ci kanalio, abyś dostał sraczki, która rozerwie Ci D*pe! (pisownia oryginalna).

Znalezionemu pieskowi można pomoc wpłacając pieniądze na konto bankowe PKO 53 1020 4812 0000 0502 0160 8587.

- Rokowania są ostrożne, ale pomyślne. Z tą okropną chorobą da się wygrać! Szczotka ma otwarty rachunek w lecznicy i tam będziemy kontynuować jej leczenie. Potrzebuje leczniczych kąpieli, specjalistycznych suplementów i dobrej jakości karmy! Ja nie proszę, ja wręcz błagam o wpłaty na leczenie tego maleństwa – apeluje na Facebooku Basia Bakalarczyk.