Nie ma tu rogatek, a co za tym idzie, gdy zepsuje się sygnalizacja świetlna, kierowcy nie wiedzą o nadjeżdżającym pociągu. Jak mówią, widoczność jest bardzo mała, ponieważ przejazd znajduje się na zakręcie.


Przejazd kolejowy znajduje się w ciągu drogi powiatowej, na terenie gminy Widuchowa. Łączy drogę krajową 31 z miejscowością Pacholęta. Przejazd zlokalizowany jest na trasie linii kolejowej nazywanej Nadodrzanką.

- Niestety nie ma tu szlabanów, w przypadku awarii świateł, nie wiadomo nawet, czy nadjeżdża pociąg. Tu nic nie widać. Jest niebezpiecznie – mówią mieszkańcy okolicznych miejscowości, którzy korzystają z tej drogi i przejazdu.

Zbigniew Wolny z PKP PLK mówi, że przejazd kolejowy, o którym mowa, był modernizowany w 2015 roku.

- Zamontowano wtedy nowe urządzenia sygnalizacji przejazdowej oraz wykonano nowe oznakowanie oraz remont nawierzchni na przejeździe - informuje. - Przejazd jest także wyposażony w urządzenia, które w przypadku awarii sygnalizatorów drogowych natychmiast informują maszynistów pociągów o usterce i konieczności zredukowania prędkości ich jazdy do 20 km/h – dodaje.

Zapewnia, że przejazd jest w pełni bezpieczny zarówno w przypadku ruchu samochodowego, jak i kolejowego. PKP nie planuje dalszych prac na przejeździe w najbliższym czasie i montażu rogatek.

- Obowiązująca kategoria strzeżenia przejazdu "C", czyli sygnalizatory drogowe, uwzględnia warunki widzialności przy dojeździe do przejazdu i tzw. iloczyn ruchu na przejeździe: iloczyn ilości pociągów i pojazdów drogowych przejeżdżających na dobę przez przejazd - tłumaczy.