Rodzice zawsze powtarzają, jak idziesz to patrz pod nogi. Jednak w ten weekend warto będzie zatrzymać się i spojrzeć w niebo, bo przed nami spektakularne, astronomiczne zjawisko zwane nocą spadających gwiazd.


To letnie widowisko obserwować będziemy mogli w nocy z soboty na niedzielę (11-12 sierpnia), jednak najwyższa intensywność roju Perseidów nastąpi pomiędzy godziną 22:00 a 10:00 z niedzieli na poniedziałek (12-13 sierpnia).

Noc Perseidów zawdzięczamy komecie 109P/Swift-Tuttle. Za każdym razem, kiedy kometa zbliży się do Słońca, jej lodowe jądro paruje, uwalniając cząstki i grudki pyłu, które tworzą potem długi warkocz w przestrzeni kosmicznej. Co roku Ziemia w swej okołosłonecznej wędrówce wpada na rój meteoroidów związany z tą kometą, a małe drobiny, które wchodzą w jego skład, rozpędzone do 59 km/s dostają się do atmosfery i spalają się, tworząc zjawisko "spadających gwiazd' nazwanych Perseidami.

Podczas obserwacji "płaczącego nieba" bądź "łez św. Wawrzyńca", bo również tak nazywane jest sierpniowe zjawisko, w nocy z niedzieli na poniedziałek w przeciągu godziny dostrzec będziemy mogli aż sto spadających gwiazd. Więc życzymy Wam bezchmurnego nieba.