Na razie nie wiadomo, ile pieniędzy udało się zebrać podczas Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w regionie. Jak mówią wolontariusze, mieszkańcy byli hojni. Nie trzeba było prosić: „wszyscy byli tego dnia z fundacją, wspierali nas z uśmiechem na ustach”.

 

Wolontariusze nie mają wątpliwości, jesteśmy hojni i chętnie angażujemy się w akcję WOŚP. Nasza redakcja aktywnie brała udział w chojeńskich imprezach związanych ze zbiórką pieniędzy w ramach 25. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

- Wszyscy tego dnia byli z fundacją, wspierali nas z uśmiechem na ustach – relacjonował nam jeden z wolontariuszy, którego spotkaliśmy na ulicy w centrum Chojny. - Wiemy wszyscy, o co toczy się gra. Dzięki fundacji Owsiaka zyskuje wiele szpitali, dlatego chętnie wszyscy wpierają tę akcję – tłumaczył.

Do puszek kwestujących wolontariuszy pieniądze wrzucali i dorośli, i dzieci. Niektórzy oddawali monety, inni banknoty, jeszcze inni brali udział w licytacjach.

- Najbardziej wzruszające są te chwile, kiedy ludzie, którzy sami nie mają łatwego życia, oddają ostatniego grosza. Takie dary od serca najbardziej zapadają w pamięć – mówiła nam kolejna wolontariuszka.

Chojeński WOŚP zakończył się tradycyjnym już światełkiem do nieba. Fajerwerki oglądały na żywo setki osób.

Około godziny 21:00 na koncie fundacji WOŚP było już blisko 30 milionów złotych. Ile zebrano w  regionie? Dowiemy się już niebawem.







Cała relacja z WOŚP w Chojnie


WOŚP w Cedyni