Skosztował napoju od obcych ludzi, potem nie pamięta, co się stało. Teraz ma do spłacenia kredyty w bankach. Podejrzanych o oszustwo zatrzymała już policja. Trwa walka o to, by poszkodowany nie musiał spłacać zobowiązań, które zaciągnął w bankach.


Do zdarzenia doszło kilka miesięcy temu. Zdzisław Samson z Batowa (gmina Lipiany) przebywał w centrum Lipian, kiedy podeszli do niego ludzie. Poczęstowali go napojem.

- Było napisane na butelce, że to Coca-Cola, ale na pewno to był jakiś narkotyk. Nie wiedziałem, co się ze mną działo – mówi 78-letni mężczyzna.

Niebawem się okazało, że o spłatę zobowiązań zaczęły się upominać banki. W sumie Zdzisław Samson ma 45 tysięcy długów w zaciągniętych kredytach.

Sprawa została zgłoszona na policję, w międzyczasie poszkodowanemu mężczyźnie zaczął pomagać Powiatowy Rzecznik Praw Konsumentów Pyrzycach.

Jak mówi żona pana Zdzisława, był taki moment, gdzie oboje myśleli o popełnieniu samobójstwa. Wielkość długów przerażała i nie dawała nadziei na spokojną starość.

Śledczym udało się ustalić personalia podejrzanych. To trzy osoby, które na co dzień mieszkają w Stargardzie: 22-letnia Fatima oraz Marek D. i Agnieszka B. Cała trójka jest już w rękach policji. Przyznali się do tego, że odurzyli pana Zdzisława, potem pojechali z nim do Gorzowa Wielkopolskiego i gdy mężczyzna znajdował się w stanie braku świadomości, brali na niego kredyty. Zobowiązania zostały przy poszkodowanym mężczyźnie, pieniądze zabrali podejrzani.

Cała trójka usłyszała już zarzuty, za swoje winy szajka odpowie przed gorzowskim sądem. Teraz trwa walka o to, by z poszkodowanego mężczyzny został zdjęty obowiązek spłaty zaciągniętych kredytów.