Z jednej strony nowe urządzenia, z drugiej syf i zagrzybiałe elementy – mówi nam jedna z matek wychowujących w Gryfinie dwoje dzieci. Chodzi o plac zabaw w parku im. Stanisławy Siarkiewicz. Uważa, że OSiR i gmina zaniedbują obiekty mające służyć dzieciom.

Sprawę złego stanu placu zabaw wyjaśnia wiceburmistrz, Paweł Nikitiński.
- Mamy wiele placów zabaw w mieście, wykonaliśmy audyt stanu technicznego dla wszystkich takich obiektów w gminie – tłumaczy.Tyle że od audytu do należytego utrzymania, daleka droga.
Tymczasem nasza czytelniczka wskazuje, że plac zabaw od lat nie był odświeżany. Gmina inwestuje w nowe obiekty, niedawno powstała w parku siłownia pod chmurką. Ale ta siłownia małym dzieciom nie służy, natomiast ślizgawka już tak. Natomiast ślizgawka i inne elementy dla najmłodszych to jeden wielki bałagan.
- To nie tylko brak farby, ale też grzyb pojawiający się na częściach urządzeń – wskazuje.
Przysyła nam też zdjęcia, które pokazują stopień zniszczenia elementów placu zabaw.
Paweł Nikitiński zapewnia, że place zabaw będą modernizowane wedle wskazań wykonanego audytu. Kiedy tak się stanie? Nie wiadomo.
Zatroskana matka uważa, że prawdopodobnie place zabaw będą naprawiane za półtora roku.
-Kiedy będą się zbliżały kolejne wybory, w tym mieście zawsze robił się wszystko od wyborów do wyborów – komentuje.
Rafał Remont