Zlecił wywóz odpadów osobie, która dbała o porządek na jego posesji. Jakże zdziwiony musiał być mieszkaniec powiatu pyrzyckiego, kiedy do drzwi jego domu zapukała Straż Miejska oskarżając go o wyrzucenie odpadów w miejscu do tego nie wyznaczonym. 


W minionym tygodniu funkcjonariusze Straży Miejskiej w Pyrzycach podczas patrolu dróg polnych odkryli dwa dzikie wysypiska śmieci. Podczas przeglądania śmieci na jednym z nielegalnych wysypiska strażnikom po zawartości wyrzuconych odpadów udało się wytypować gospodarstwo domowe, z którego mogły pochodzić odpady.

- Były to m.in. pocięte rolki papierowe, stare zeszyty oraz opakowani po przesyłkach kurierskich - mówi Komendant Straży Miejskiej w Pyrzycach Michał Maduzia.

Przypuszczenia strażników potwierdziły się, gdy właściciel wytypowanej posesji przyznał, że po uprzątnięciu piwnicy zlecił wywiezienie odpadów osobie dbającej o porządek na terenie jego posesji. 

- Mieszkaniec powiatu pyrzyckiego podczas rozmowy z naszymi funkcjonariuszami wyjaśniał, że osoba której to zlecił zapewniła go, że śmieci wywiezione zostaną do pyrzyckiego PSZOK-u. Tak się jednak nie stało - wyjaśnia Michał Maduzia. 

Cała sytuacja była na tyle kuriozalna, że miejsce, w który wyrzucone zostały nieczystości znajdowało się znacznie dalej niż gminny PSZOK.

- Uważam, że osoba ta obawiała się, że za przywiezione do PSZOK-u śmieci będzie musiała zapłacić, jednak w tym przypadku wystarczyło okazać się ostatnim rachunkiem za odpady i dowodem osobistym - podkreśla komendant.

Obecnie nielegalne wysypisko zostało już uprzątnięte, a właściciel odpadów ukarany mandatem w wysokości 500 zł. Konsekwencje poniesie również osoba, która wyrzuciła nieczystości.