Wyprowadzenie ruchu aut z miasta, poprawa bezpieczeństwa i komfortu życia mieszkańców oraz ułatwienia dla kierowców to główne korzyści, które przyniesienie obwodnica Barlinka. We wrześniu wykonawca przejął plac budowy. Prace mają zakończyć się za rok.


Tematowi obwodnicy poświęcony był wtorkowy briefing prasowy, który odbył się w Barlineckim Ośrodku Kultury. W spotkaniu uczestniczyli wicemarszałek Tomasz Sobieraj, burmistrz Barlinka Dariusz Zieliński oraz radny Sejmiku Jerzy Faliński.

Inwestycja ma poprawić układ komunikacyjny miasta i odciążyć istniejące ulice. W tej chwili w mieście przecinają się dwie drogi wojewódzkie : nr 151 Świdwin- Gorzów Wielkopolski i 156 Barlinek – Lipiany. Drogą nr 151 przejeżdża przez Barlinek średnio ponad 10 tys. samochodów w ciągu doby.

Obwodnica Barlinka zostanie poprowadzona po nasypie nieczynnej linii kolejowej, która niegdyś łączyła stację Grzmiąca ze stacją Kostrzyn. Odcinek Choszczno-Barlinek został całkowicie rozebrany w 2014 roku.

Zachodniopomorski Zarząd Dróg Wojewódzkich w Koszalinie podpisał już umowę z wykonawcą. Najkorzystniejszą ofertę złożyła firma Skanska SA.

Zakres prac objętych przetargiem zakłada rozbiórkę starych budynków kolejowych oraz rozbiórkę i budowę m.in. kładki dla pieszych, nowych wiaduktów oraz przebudowę przepustu. W projekcie jest też budowa dwóch rond (z ul. Św. Bonifacego i ulicami Dworcową i Fabryczną), a także budowa elementów spowalniających ruch, oświetlenia ulicznego, przebudowa sieci energetycznej, gazowej, wodociągowej, ciepłowniczej i teletechnicznej. Roboty budowlane mają zostać zakończone do 30 września 2018 r.

Wartość dofinansowania unijnego dla obejścia Barlinka wyniesie niemal 20 mln zł. Inwestycja będzie realizowana w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego WZ na lata 2014-20.