Z panieńskiego trafiła do szpitala, potem zaczęła się walka o życie. W miniony weekend Dorota stanęła na ślubnym kobiercu. Radości nie było końca.


Czy może być coś piękniejszego, niż miłość, która jednoczy dwoje ludzi na zawsze? – pytał proboszcz parafii w Kozielicach Dorotę i Grzegorza. W miniony weekend w miejscowej świątyni para założyła sobie obrączki, przysięgając wierność do końca życia.

To finał niesamowitej historii, która pokazuje, że warto wierzyć, warto kochać i warto walczyć o swoje życie. Kiedy pani Dorota z panieńskiego trafiła do szpitala, usłyszała diagnozę: nowotwór. Lekarze dawali jej zaledwie 35 procent szans na przeżycie. Ślub się nie odbył, a kobieta zaczęła walczyć o swoje życie. Zorganizowana została m.in. zbiórka pieniędzy, by sfinansować wyjazd i nowatorską terapię w Meksyku. Dziś badania pokazują, że choroba się cofa. A Dorota i Grzegorz stanęli przed ołtarzem i zawarli sakrament małżeństwa.