Czy policjant zastrzelił się z powodu problemów w pracy? Prokuratura wyjaśnia przyczyny samobójstwa w kaliskim komisariacie. W tle jest podobne zdarzenie sprzed roku, w tym samym garnizonie policyjnym zastrzelił się inny policjant.


Do zdarzenia doszło w kaliskim komisariacie kilka dni temu, ale sprawa śmierci policjanta wciąż pozostaje zagadką. Śledczy wyjaśniają, czy doszło do nieszczęśliwego wypadku, czy też do zamierzonego samobójstwa. Jak na razie coraz więcej przesłanek przemawia za tą drugą wersją. Policjant miał 41 lat, pracował w jednostce podległej Komendzie Powiatowej Policji w Drawsku Pomorskim, ale mieszkał w Drawnie (powiat choszczeński). Jak mówią znajomi funkcjonariusza, był on dobrym człowiekiem, ułożonym nie stwarzającym problemów. Nie wierzą w wersję o ewentualnych problemach w domu rodzinnym, wskazują, że najprawdopodobniej problemy miał w pracy.

- Nie mam takiego potwierdzenia, dopiero zaczynamy przesłuchania i sprawdzanie, jak funkcjonował zmarły funkcjonariusz. Jest zbyt wcześnie, by mówić o przyczynach jego śmierci – mówi Ryszard Gąsiorowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.

Była przeprowadzona sekcja zwłok, na razie jednak nie znamy jej wyników. Są też pogłoski, jakoby emerytowani policjanci mieli składać zeznania dotyczące atmosfery pracy w drawskim garnizonie. Tych informacji jednak nie udało się nam potwierdzić.

Jak się okazuje, nie jest to pierwszy przypadek samobójstwa w drawskim garnizonie. Dokładnie rok temu, w równie niejasnych okolicznościach, zastrzelił się 33-letni funkcjonariusz.

- W tej chwili nie mogę powiedzieć nic o ewentualnych związkach tych dwóch zdarzeń – mówi Ryszard Gąsiorowski. - Wyjaśniamy sprawę śmierci jednego funkcjonariusza – dodaje.

Nie wyklucza jednak, że prokurator prowadzący śledztwo weźmie pod uwagę oba przypadki śmierci w komendzie powiatowej w Drawsku Pomorskim.

Pogrzeb drawieńskiego funkcjonariusza odbędzie się jutro, uroczystości rozpoczną się o godzinie 14:00 w miejscowym kościele. Po mszy ciało zmarłego policjanta zostanie przetransportowane na Cmentarz Komunalny w Drawnie i pochowane.

Czytaj także: 
Policjanci przynoszą zwolnienia lekarskie. Bunt w gryfińskiej komendzie?