Mieszkańcy mają dość, jak mówią, odcieki ze szlamu ściekowego spływają prosto do jeziora. Boją się skażenia, które na długo wyniszczy akwen, może też zaszkodzić zdrowiu mieszkańców pobliskich miejscowości.


Jak czytamy w apelu zamieszczonym na portalu społecznościowym, mieszkańcy Dębiec (gmina Lipiany) żądają natychmiastowego zaprzestania składowania odpadów ściekowych w pobliżu jeziora Wądół.

- Komitet Protestacyjny apeluje o natychmiastowe spowodowanie wstrzymania składowania odpadów ściekowych (szlamu ściekowego) na terenie byłego składowiska odpadów w miejscowości Dębiec gm. Lipiany. Pomimo zakończenia procesu rekultywacji i braku zezwolenia przez dzierżawcę składowiska odpady są nadal przywożone z ternu oczyszczalni ścieków w województwie zachodniopomorskim i składowane w sposób niezgodny z obowiązującymi uregulowaniami prawnymi – piszą w liście przewodnim protestujący.

10 listopada zorganizowali protest, wskazując na zanieczyszczony akwen. Byli rozżaleni, że nie pojawiły się władze gminy by podjąć dialog w sprawie ewentualnej interwencji.

Jak twierdzą mieszkańcy wsi, proces rekultywacji byłego wysypiska śmieci od początku był prowadzony nieprawidłowo:
- O czym na podstawie wielokrotnych zgłoszeń władze gminy i burmistrz Lipian byli informowani. – twierdzą protestujący. – Nad rekultywacją ze strony gminy od samego początku nie było właściwego nadzoru, dzierżawca terenu przywoził co chciał w nieustalonych do dzisiaj ilościach i rodzaju odpadów, i pomimo braku jakichkolwiek zezwoleń, nadal przywozi – dodają.