Problem dotyczy miejscowości Chłopowo (gm. Krzęcin). Sanepid wykrył w wodzie zanieczyszczenia mikrobiologiczne bakteriami grupy coli. Tymczasem trudno o informację o niebezpieczeństwie. Nie przyjechał też zgodnie z harmonogramem beczkowóz.

 

Wojewódzki Inspektor Sanitarno-Epidemiologiczny informuje, że w Chłopowie doszło do zanieczyszczenia wody, jest całkowity zakaz jej spożywania. W wodzie znaleziono bakterie coli, które mogą być niebezpieczne dla zdrowia i życia. Zakaz będzie przez kilka najbliższych dni, 2 maja zostaną pobrane kolejne próbki. W międzyczasie gminny Zespół Gospodarki  Komunalnej i Ochrony Środowiska musi podjąć działania, by wodę przywrócić do jakości zdatnej do spożycia.

Wodociąg w Chłopowie zaopatruje w wodę pitną ok. 450 osób.

Tymczasem zarówno w gminie, jak i w choszczeńskim sanepidzie trudno o informacje o niebezpieczeństwie.

- Zakaz spożywania wody obowiązuje od wczoraj, ale dopiero dzisiaj o godz. 11:00 zamieszczono na remizie strażackiej harmonogram o dowozie wody – skarży się jeden z mieszkańców wsi. – Wywieszono na remizie kartkę. Ale mało kto w ogóle wie o problemie – dodaje.

Uważa, że gmina nie zrobiła nic, by poinformować o zagrożeniu, a samo wywieszenie kartki w jednym miejscu we wsi, nie jest skuteczne. Jakby tego było mało, informacji takiej nie znajdziemy także na stronie choszczeńskiego sanepidu.

- Informację taką znajdziecie państwo na stronie internetowej Inspektoratu Wojewódzkiego – usłyszeliśmy w choszczeńskiej placówce.

Tylko który z mieszkańców Chłopowa wchodzi każdego dnia na stronę szczecińskiego inspektoratu by sprawdzić, czy można pić wodę w jego wsi?

Mieszkaniec Chłopowa skarży się także na dowóz wody pitnej.

- W wyznaczonym terminie beczki z wodą nie było – tłumaczy rozżalony.

Choszczeński sanepid informuje, że odpowiedzialną za dostarczenie wody jest gmina.

- My ze swojej strony zrobiliśmy wszystko , jak należy – słyszymy.