Do groźnej sytuacji doszło dziś w nocy na jeziorze Barlineckim w powiecie myśliborskim. Mężczyzna chcąc skrócić sobie drogę wszedł na taflę jeziora, nagle załamał się pod nim lód. Do akcji ruszyli strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Barlinku. Mężczyzna z objawami znacznego wychłodzenia organizmu został przetransportowany karetką do szpitala.


Do zdarzenia doszło na jeziorze Barlineckim, w nocy 6 marca ok. godz. 3.00. Mężczyzna będąc pod wpływem alkoholu wszedł na tafle jeziora, gdy nagle lód pod nim zaczął się kruszyć i mieszkaniec powiatu myśliborskiego wpadł do wody.

Na szczęście odgłosy wołającego o pomoc mężczyzny usłyszeli przypadkowi przechodnie, którzy natychmiast zawiadomili służby ratunkowe.

- Po zlokalizowaniu miejsca zdarzenia na akwenie wodnym, strażacy podjęli działania mające na celu natychmiastowe wydobycie mężczyzny z wody - informuje prezes OSP Barlinek Mariusz Kuziel.

Jak się później okazało po sprawdzeniu stanu trzeźwości przez funkcjonariuszy Komisariatu Policji w Barlinku mężczyzna znajdował się pod wpływem alkoholu. Na szczęście poszkodowany nie stracił przytomności, a ze względu na znaczne wyziębienie organizmu mężczyzna karetą został przetransportowany do szpitala w Barlinku.

Mariusz Kuziel przyznaje, że to pierwsze tego typu zdarzenie tej zimy, gdzie strażacy OPS Barlinek musieli interweniować do osoby pod którą załamał się lód na akwenie wodnym. Strażacy apelują o rozwagę i zachowanie szczególnej ostrożności w momencie okresu zimowo-wiosennego, gdzie lód na akwenach wodnych w związku z coraz cieplejszymi dniami staje się coraz cieńszy, a wchodzenie na taką taflę lodu zagraża życiu.