Jak co roku z okazji przypadającego na 4 maja Dnia Strażaka druhny i druhowie jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych działających na terenie gminy Moryń wzięli udział w capstrzyku.


Dokładnie o godz. 18.30 korowód z udziałem strażaków z jednostek OSP gminy Moryń, burmistrza, księdza proboszcza parafii Ducha Świętego w Moryniu oraz mieszkańców miasta przeszedł na cmentarz komunalny. Pod pomnikiem upamiętniającym strażaków, którzy odeszli na wieczną służbę brać strażacka oraz zgromadzeni gości pomodlili się oraz złożyli kwiaty.

- To dla nas wyjątkowy dzień - mówił w rozmowie z naszym redaktorem Prezes OSP w Moryniu Hubert Krysiak. - Często zdarza się, że po zakończonej akcji spotykamy się ze słowami wdzięczności za niesioną pomoc, to są właśnie te momenty, które bardzo mobilizują do dalszej służby - podkreślił Krysiak.

Moryńskie capstrzyki zapoczątkował w latach 80-tych śp. druh Władysław Serafiński, były prezes jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej w Moryniu.