Świąteczny kiermasz wzbudził spore zainteresowanie, największą atrakcją była szopka z żywymi zwierzętami. Według uczestników, jeden ze zwierzaków chciał przemówić, ale... został poinformowany, że takie cuda, to tylko w Wigilię.

Sporo mieszkańców Cedyni odwiedziło dziś Plac Wolności, gdzie odbywała się miejska Wigilia. Jak zwykle na wysokości zadania stanęły cedyńskie szkoły, uczniowie wraz z rodzicami i nauczycielami przygotowali piękne ozdoby i pyszne potrawy.

Wśród wystawców znalazły się m.in. koła gospodyń wiejskich, czy też sołectwa z gminy Cedynia. Największym zainteresowaniem świątecznego kiermaszu cieszyła się żywa szopka, tu najbardziej było widać fascynację dzieci, które przyglądały się zwierzakom i nierzadko próbowały z nimi rozmawiać. W odpowiedzi słychać się dało muczenie krowy, według maluchów, łaciata próbowała przemówić ludzkim głosem, ale po kilku próbach została poinformowana, że może to zrobić dopiero w dzień prawdziwej Wigilii.