Lubisz spacerować po Międzyodrzu? Uważaj, możesz natrafić ja jadowitą żmiję. Jej ukąszenie jest bardzo niebezpieczne, a łatwo ją pomylić z niegroźnym gniewoszem plamistym.


Międzyodrze jest tak urokliwe, że wielu mieszkańców chętnie spaceruje po jego terenie. Organizowane są tu m.in. wyprawy kajakowe. Uważajcie. Na terenach przy Odrze Wschodniej i Zachodniej można spotkać niebezpieczną żmiję. W ostatnim czasie kilkukrotnie były one widziane w okolicach Gryfina, czy Widuchowej. Chodzi o żmiję zygzakowatą, która jest jadowita.

Dla zdrowego człowieka ukąszenie nie jest groźne, może jednak doprowadzić do martwicy tkanek. Dla dziecka lub osoby starszej, chorującej na serce, ukąszenie takie może się okazać bardzo niebezpieczne.

Jak rozpoznać tę żmiję? Dorosłe osobniki mają do 1 metra długości, posiadają grzbiet o zabarwieniu brązowym, srebrzystoszarym, żółtawym, oliwkowozielonym, niebieskoszarym, pomarańczowym, czerwonobrązowym lub miedzianoczerwonym (w zależności od odmiany). Zawsze mają na grzbiecie charakterystyczny ciemniejszy od barwy podstawowej zygzak.

Żmija zygzakowata odżywia się głównie małymi gryzoniami i ssakami, człowieka atakuje tylko wówczas, gdy czuje się osaczona. Najczęściej ugryzienie poprzedzone jest charakterystycznym syczeniem.

Żmije zygzakowate najczęściej na Międzyodrzu można spotkać na polanach, pod kamieniami lub wśród korzeni drzew. Żmije te lubią otoczenie wodnych akwenów, stąd Międzyodrze jest dla nich doskonałym środowiskiem.