Znieważył, naruszył nietykalność cielesną, a na końcu... zwolnił interweniujących policjantów. Czy mieszkańcy Krzemlina w gm. Pyrzyce mogą się pochwalić swoim prywatnym Mariuszem Błaszczakiem?


To miała być rutynowa interwencja patrolu funkcjonariuszy policji, przebywających na adaptacji zawodowej w powiecie pyrzyckim. Policjanci w trakcie pełnionej służby podjęli interwencję wobec mężczyzny, który spożywał alkohol na przystanku autobusowym w Krzemlinie. Młodzi adepci szybko jednak się przekonali, że natrafili na mieszkańca z "kontaktami".

W momencie próby wylegitymowania, mężczyzna zaczął wyzywać policjantów. Funkcjonariusze po wielu nieskutecznych próbach przywołania go do porządku postanowili mężczyznę zatrzymać. Mieszkaniec Krzemlina nie dawał jednak za wygraną, podczas zatrzymania cały czas był agresywny, wyzywał policjantów, jednego kopnął, a na końcu kilkukrotnie ich zwolnił powołując się znajomości.

Agresor został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty znieważenie i naruszenie nietykalności cielesnej stróża prawa. Za popełnione przestępstwa mężczyzna odpowie przed sądem. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.