Sobotni handel na targowisku przygranicznym “Polenmarkt Hohenwutzen” dopiero nabierał tempa kiedy nagle, parę minut po godzinie 11:00 ludzie usłyszeli hałas lądującego śmigłowca. Najpierw hałas, później przenikliwe zimno, kiedy łopaty śmigła helikoptera Lotniczego Pogotowia Ratunkowego mieliły powietrze wzbijając w górę tumany piachu podchodząc do lądowania. Wszyscy wokół zakrywali twarze.


Na targowisku w Osinowie Dolnym 30 letni mieszkaniec niemieckiego Koeln, pracujący na co dzień w Duesseldorfie, postanowił przedostatni dzień urlopu, który spędzał u znajomych w Berlinie, wybrać się na zakupy do Osinowa Dolnego.  


Piękna, słoneczna pogoda nie zapowiadała tego co stało się później. Mężczyzna dostał ataku epilepsji. Przedsiębiorca, który prowadzi handel na jednym ze stoisk, zaczął udzielać mu pierwszej pomocy. Wezwano pogotowie ratunkowe. Ze względu na to że obywatel Niemiec miał odruchy wymiotne,  co mogłoby świadczyć o wylewie, postanowiono wezwać helikopter LPR, aby w razie potrzeby odtransportować go na oddział neurologiczny szpitala w Gorzowie Wielkopolskim.


Kiedy mężczyzna zaczął dochodzić do siebie,  przekazano mu informację o prawdopodobnej potrzebie transportu do o szpitala nie chciał się na to zgodzić twierdząc, że musi być w poniedziałek z powrotem w pracy.


Lekarze stwierdzili, że stan pacjenta nie jest na tyle poważny aby wymagał transportu helikopterem do  Gorzowa. Polska karetka wraz z pacjentem przejechała na niemiecką stronę Odry, gdzie czekała już niemiecka karetka aby  zaopiekować się mężczyzna.


Była to już kolejna sprawna akcja polskich służb ratunkowych, wspiera przez pracujących na targowisku sprzedawców oraz służbę ochrony Targowiska udzielających pomocy swoim niemieckim klientom.