Wracamy do tematu zanieczyszczenia jeziora, które doprowadziło do masowego śnięcia ryb. Mieszkańcy niewielkiej wsi twierdzą, że teraz na akwenie „panuje dziwna cisza”. Wiemy już, że gmina nie uniknie kary za uchybienia w oczyszczalni ścieków.


Co było powodem skażenia wody na jeziorze Kościelnym w Chłopowie (gm. Krzęcin)? Wiadomo już, że na pewno chodzi o ścieki. Jak nas informował kilka tygodni temu Andrzej Miluch, Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w Szczecinie:
- Nie ma wątpliwości, że czynniki zewnętrzne przyczyniły się do zanieczyszczenia jeziora. Oprócz dużych ilości składników odżywczych stwierdziliśmy obecność bakterii Escherichia coli, to świadczy o tym, że do jeziora dostały się nieoczyszczone ścieki bytowe.

Dziś wiadomo już więcej. WIOŚ przeprowadził kontrolę m.in. w oczyszczalni ścieków, której właścicielem jest gmina. Są nieprawidłowości i jak zapowiada Andrzej Miluch:
- Postępowanie jeszcze nie zostało zakończone, ale niebawem się zakończy. Na pewno będą tu mandaty w związku z uchybieniami na oczyszczalni ścieków – informuje wojewódzki inspektor.

Dodatkowo WIOŚ zobowiązał gminę, by w swoim zakresie wszczęła kontrolę wobec mieszkańców i sprawdziła, czy nie dochodzi do nielegalnego wylewania ścieków do jeziora.

Przypomnijmy: do skażenia wody w jeziorze Kościelnym doszło w sierpniu. W wyniku zatrucia zaczęły snąć ryby. Setki płoci, leszczy, okoni i szczupaków nie przeżyło.

Po tej katastrofie mieszkańcy mówią, że na jeziorze „panuje dziwna cisza”. Jest o wiele mniej ptaków, niż w poprzednich latach w analogicznej porze roku. Na tafli wody rzadko widać pluskające się ryby.

O sprawie pisaliśmy w artykułach:
Przyczyną skażenia ściek! Setki martwych ryb, a winnego na razie nie ma
W Chłopowie ekologiczna katastrofa? Setki śniętych ryb