Zdewastowane płyty nagrobne z imieniem i nazwiskiem osób, którym zostały postawione oraz krzyż - przedmiot czci religijnej - zostały odkryte przy niewielkim lesie, w pobliżu miejscowości Zgoda w gminie Myślibórz. Mieszkańcy się dziwią, że do tej pory nikt z okolicznych lokatorów posesji, w pobliżu znaleziska, nie zawiadomił odpowiednich służb o sprawie.


- Dla mnie to jest coś strasznego, te fotografie, nazwiska, daty, krzyże.....totalny brak szacunku - komentuje mieszkanka gminy Myślibórz, która podczas sobotniego spaceru natrafiła na "cmentarzysko".

Zaniepokojeni napływającymi do naszej redakcji informacjami, postanowiliśmy natychmiast interweniować w sprawie. Z informacji udzielonych nam przez pracownika Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Spółka z o.o. w Myśliborzu, które jest zarządcą cmentarza komunalnego przy ulicy Celnej w Myśliborzu dowiedzieliśmy się, że w minionym czasie na tamtejszym cmentarz nie doszło do żadnych dewastacji związanych z profanacją nagrobków. 

O sprawi poinformowaliśmy także naczelnika Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska w Myśliborzu Roberta Petruka, który obiecał nam zająć się sprawą. 

Podczas gromadzonych przez naszego dziennikarza informacji, udało nam się ustalić do kogo należy działka, na której znajduje się gruzowisko wraz ze zniszczonymi tablicami nagrobkowymi.

- Jeszcze dziś bądź jutro z rana wraz z pracownikiem, który zajmuje się nadzorem nad spółką w zakresie prowadzenia ewidencji cmentarzy udamy się na wskazane miejsce aby zobaczyć co tam się dzieje - mówi rober Petruk.

Naczelnik dodaje, że zdarzają się takie sytuacje gdzie firmy skupują materiał m.in. stare płyty nagrobkowe i używają tego do różnych celów np. utwardzania dróg. Petruk nie wyklucza, że wyżej opisana sytuacja dotyczy właśnie takiej osoby, która skupuje materiał od różnych firm. Zaznacza również, że Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej, jako takie, nie zajmuje się stawianiem ani demontażem nagrobków. Spółka jedynie zarządza terenem, a wszelkie czynności związane z usuwaniem nagrobków, nawet jeżeli dotyczy to osoby, za której mogiłę nikt nie płaci, to zawsze jest to wykonywane przez  firmę kamieniarską.  
 
Mieszkańcy okolicznych miejscowości dość mocno krytykują proceder na skutek, którego sprofanowany został krzyż - przedmiot czci religijnej - i pytają gdzie w tym wszystkim zasady etyki i moralność. 

Dzięki widniejącym na nagrobkach imionom i nazwiskom pracownicy spółki będą ustalać czy owe pomniki pochodzą z terenu gminy Myślibórz. Dzisiaj też udało się ustalić do kogo należy teren, na którym znajduje się gruzowisko z porozrzucanymi płytami nagrobkowymi oraz leżącym w trawie krzyżem.