Dyrektor przedszkola w Baniach, oskarżona o naruszenie nietykalności dziecka, została skazana! To finał głośnej sprawy, która podzieliła niewielką miejscowość. Wyrok nie jest prawomocny.


Sędzia nie miał wątpliwości i uznał dyrektora przedszkola w Baniach za winną naruszenia nietykalności dziecka. Wcześniej część mieszkańców wsi próbowało napiętnować matkę, która złożyła zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez szefową bańskiej placówki, by ją zdyskredytować. W obronie dyrektorki przedszkola stanęła liczna grupa rodziców twierdząc, że do sytuacji nie doszło, a wszystko jest wymysłem rodzica.

Zgromadzony materiał dowodowy, w tym zeznania przesłuchiwanych osób, według Sądu nie budziły jednak żadnych wątpliwości. Wczoraj oskarżona usłyszała wyrok, została skazana za uderzenie dziecka.

Historia zaczęła się półtora roku temu, wówczas na posterunku policji w podgryfińskich Baniach jedna z mieszkanek zgłosiła, że jej dziecko zostało uderzone w przedszkolu przez dyrektorkę placówki. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że były również podejrzenia, iż dziecku w ramach straszenia grożono zamykaniem w kotłowni. Część zarzutów się nie potwierdziła, ale w toku śledztwa prokurator zgromadził wystarczająco mocny materiał dowodowy na to, że dyrektorka uderzyła w przedszkolu dziecko. Została postawiona w stan oskarżenia.

Sprawa trafiła do sądu 13 czerwca ubiegłego roku. W akcie oskarżenia znalazł się zapis mówiący o kilkukrotnym wymierzeniu „klapsa” przez panią dyrektor pokrzywdzonemu dziecku.

Z finału sprawy cieszy się matka pokrzywdzonego dziecka.

- To był dla nas bardzo trudny okres, początkowo nikt nie dawał nam wiary w to, co się stało – komentuje. – Nie chodzi o wymiar kary, o to, czy wyrok jest surowy czy łagodny, ale o zasadę. Nie można pozwolić na krzywdzenie dziecka – dodaje.

Agnieszka Brodzińska, wiceprezes gryfińskiego Sądu Rejonowego potwierdza fakt skazania oskarżonej.

- Zasądzona została grzywna w wysokości dwustu stawek po 20 złotych, orzeczenie podania wyroku do publicznej wiadomości poprzez jego publikację w gazecie 7 Dni Gryfina i zadośćuczynienie na rzecz pokrzywdzonego w wysokość 1000 złotych – informuje.

Sędzia nie zdecydował się na orzeczenie zakazu pełnienia funkcji ani wykonywania zawodu. Wyrok nie jest prawomocny.