Skrajnie nieodpowiedzialnym zachowaniem wykazała się osoba, która zadzwoniła na numer alarmowy i powiadomiła operatora, że w miejscowości Przywodzie dusi się kobieta i potrzebuje pomocy. Niestety telefon z informacją okazał się tylko i wyłącznie bezmyślnym żartem.


W miejscowości Przywodzie dusi się kobieta i potrzebuje pomocy. Takie zgłoszenie usłyszał w słuchawce 25 marca około godz. 19.00 operator numeru alarmowego. Pracownik infolinii natychmiast zadysponował na miejsce pogotowie oraz jeden zastęp z jednostki OSP Przelewice. Po dotarciu na miejsce służb ratunkowych okazało się, że wezwanie jest żartem, a w miejscu wskazanym przez zgłaszającego nikt się nie dusi i nie potrzebuje pomocy.

- To zdarzenie pokazuje jak nieodpowiedzialni są niektórzy ludzie. Osoba, która przekazała fałszywe zgłoszenie nie pomyślała jakie mogą być skutki takiego działania. W tym czasie ktoś inny mógł naprawdę potrzebować pomocy Zespołu Ratownictwa Medycznego i Straży Pożarnej, tymczasem służby jechały z myślą o ratowaniu życia gdzie takiego zagrożenia nie było - odnoszą się do sytuacji działacze Stowarzyszenie Ratownictwo Powiatu Pyrzyckiego.

Sprawę bez komentarza nie pozostawili druhowie OSP Przelewice wezwani tego dnia do zdarzenia.

- W ten oto sposób jakiś lekkomyślny dowcipniś chciał zafundować sobie darmowe widowisko. Takie zachowanie jest przez nas strażaków bardzo potępiane - komentują zdarzenie druhowie OSP Przelewice.

Jak informuje nas sierż. szt. Marcelina Pałaszewska, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Pyrzycach, policja nie brała udziału w niedzielnym zdarzeniu w miejscowości Pyrzwodzie. Rzecznik wyjaśnia także, że nie wpłynęło na Policję zawiadomienie o możliwości popełnienia wykroczenia w tej sprawie.

Przypominamy, że zgodnie z art. 66. § 1. Kodeksu wykroczeń "Kto ze złośliwości lub swawoli, chcąc wywołać niepotrzebną czynność fałszywym alarmem, informacją lub innym sposobem, wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej albo inny organ ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia,podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1 500 złotych."