Wypadek w okolicach Bierzwnika wyglądał bardzo groźnie. Przypadkowi świadkowie chcieli pomóc, ale jak się okazuje, mogli zaszkodzić poszkodowanej kobiecie. Ratownicy ostrzegają i dają instrukcję, jak powinniśmy się w takich chwilach zachować.

Do zdarzenia doszło dwa dni temu w Bukowie (gm. Bierzwnik). Kierująca samochodem osobowym straciła panowanie nad pojazdem, wypadła z drogi i uderzyła w przydrożną skarpę. Doszło do dachowania, kobieta została zakleszczona w pojeździe. Gdy na wypadek najechali inni kierowcy, ruszyli z pomocą. Strażacy nie mają wątpliwości, że kierowcy zamiary mieli dobre, ale w rzeczywistości mogli zaszkodzić.

- Najeżdżając na wypadek zadbajmy przede wszystkim o bezpieczeństwo swoje i osób poszkodowanych poprzez odpowiednie oznakowanie miejsca zdarzenia – informuje Stanisław Rydz z komendy powiatowej PSP w Choszcznie. - Pamiętajmy też, że przemieszczanie, stawianie na koła samochodu leżącego na boku lub dachu z osobami znajdującymi się wewnątrz jest niedopuszczalne ze względu na obrażenia wtórne, którym mogą ulec poszkodowani. Oceniając stan poszkodowanego starajmy się też nie zmieniać jego pozycji, gdyż może mieć uszkodzony kręgosłup, nawet jeżeli nie skarży się na żaden ból. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy samochód znajduje się w strefie zagrożenia np. wybuchem, pożarem lub konieczność podjęcia czynności ratunkowych, takich jak przywrócenie krążenia czy oddechu – wyjaśnia.

Tego samego zdania jest ratownik medyczny, Łukasz Dębowski. Jak mówi, w takich sytuacjach najważniejsza jest rozwaga i opanowanie. Zabezpieczenie miejsca wypadku jest bardzo ważne, by nie narażać dodatkowo innych uczestników ruchu.

- Nie zawsze na pierwszy rzut oka widać, czy osoba poszkodowana nie ma obrażeń wewnętrznych. Przenoszenie jej, czy nawet przewracanie samochodu z dachu na koła może spowodować dodatkowe obrażenia skutkujące nawet utratą życia – tłumaczy.

W tym wypadku na szczęście nic poważnego kierującej się nie stało. Po uwolnieniu z samochodu została opatrzona, odmówiła transportu do szpitala.