W najbliższą sobotę wchodzą w życie zaostrzone przepisy w związku z nowelizacją z 11 maja 2017 r. ustawy o ochronie przyrody. Bezkarne machanie siekierami i piłami na prawo i lewo nie będzie już takie proste.


Od 17 czerwca br. osoba, która planuje wycinkę drzew na swojej nieruchomości, będzie musiała zgłosić to w urzędzie gminy. Obecnie właściciel nieruchomości nie musiał nikogo pytać o zgodę ani rejestrować wyrębu, jeżeli wycinka nie miała związku z prowadzoną działalnością gospodarczą.

Zgodnie ze zmieniającymi się przepisami od soboty (17 bm.) trzeba będzie zgłaszać do gminy wycinkę drzewa, jeśli obwód jego pnia na wysokości 5 cm będzie przekraczał: 80 cm – w przypadku topoli, wierzb, klonu jesionolistnego oraz klonu srebrzystego; 65 cm – w przypadku kasztanowca zwyczajnego, robinii akacjowej oraz platana klonolistnego i 50 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew.

Zgłoszenie aby było poprawne powinno zawierać imię i nazwisko wnioskodawcy, oznaczenie nieruchomości, z której drzewo ma być usunięte, oraz rysunek albo mapkę określającą usytuowanie drzewa na nieruchomości.

Gmina po przyjęciu zgłoszenia, będzie miała 21 dni na przeprowadzenie oględzin, a następnie 14 dni na wydanie ewentualnego sprzeciwu co do planowanej wycinki. Jeśli natomiast samorząd nie zgłosi zastrzeżeń, właściciel nieruchomości będzie mógł dokonać wyrębu.

Osoby, które nie dopełnią obowiązku zgłoszenia, muszą liczyć się z karami. Będą one groziły również tym, którzy wytną drzewa mimo sprzeciwu gminy. Zgodnie z ustawą, maksymalna stawka za wycinkę nie może przekraczać 500 zł za jeden centymetr obwodu usuniętego drzewa.

Wysokie kary finansowe będą grozić również właścicielom nieruchomości, którzy przed upływem 5 lat wystąpią o pozwolenie na budowę związaną z prowadzeniem działalności gospodarczej i będzie ona realizowana na części nieruchomości, gdzie rosły usunięte drzewa.