Po raz kolejny projekt dotyczący likwidacji Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Chojnie przepadł z kretesem. Burmistrzowie na sesji Rady Miejskiej w Chojnie, która odbyła się w czwartek 19 lipca br. powtórnie tłumaczyli, że dalsze funkcjonowanie nieistniejącego już tworu szkodzi zarówno sprawom finansowym, jak i społecznym gminy. Radni pozostali jednak nieugięci.


Sprawa związana z likwidacją Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej na sesjach Rady Miejskiej w Chojnie podejmowana był już wielokrotnie. Władze gminy dążą do rozwiązania działalności Zakładu, jednak napotykają na opór ze strony większości radnych.

- Ta uchwała jest nam na prawdę potrzebna dla uratowania sytuacji i płynności finansowej oraz spokoju społecznego. (...) W sytuacji kiedy nie ma już obsługi wspólnot mieszkaniowych, nie ma dochodów, które pozwoliłyby na utrzymywanie tego Zakładu, nie ma sensu utrzymywania takiego sztucznego tworu. To jest reanimacja trupa, a Państwo uparcie chcecie utrzymać ten Zakład nie wiedzieć dlaczego - mówił podczas czwartkowej sesji zastępca burmistrza Wojciech Długoborski.

Jak przyznał w rozmowie z naszym redaktorem radny Paweł Bucyk: "Ja sobie zdaję sprawę, że ZGM bądź co bądź należy zlikwidować, jednak w całym tym procesie nam radnym chodzi tylko i wyłącznie o rzetelność. Chcielibyśmy poznać całą, szczegółową analizę finansową Zakładu, co się składa i z czego wynika milionowe zadłużenie ZGM."

Burmistrz Długoborski przyznał, że nie rozumie do czego miałby się przyczynić audyt finansowy skoro wszystko radnym zostało przedstawione, a za likwidacją zakładu opowiedziała się także Regionalna Izba Obrachunkowa. I tak po raz kolejny radni Rady Miejskiej w Chojnie zagłosowali negatywnie za projektem uchwały w sprawie likwidacji Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Chojnie, który z miesiąca na miesiąc generuje koszta oraz jest obciążeniem dla chojeńskiego Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych.