Kierowcy alarmowali, że na drodze wojewódzkiej leży drzewo i utrudnia przejazd. Okazało się, że powodem nie był wiatr czy starość drzewa.


Drzewo leżało na drodze pomiędzy Choszcznem a Reczem. Konary spoczywały na barierze energochłonnej, część gałęzi jednak wychodziła mocno w pas drogowy, co utrudniało przejazd i groziło wypadkiem. Na miejsce zostali wezwani strażacy. Jak się niebawem okazało, drzewo nie przewróciło się na skutek wiatru, ale działalności bobrów.

- Bobry przewróciły dwa drzewa znajdujące się przy drodze, jedno z nich spadło na drogę wojewódzką – mówią choszczeńscy strażacy.

Bobry najprawdopodobniej przywędrowały do lasu z pobliskich stawów rybnych, tam mieszka cała rodzina tych znajdujących się pod ochroną zwierząt.


Jak mówi komendant PSP w Choszcznie, Marek Garbicz, tego rodzaju zdarzenia na choszczeńskich drogach to rzadkość.