Żywej lekcji historii, w formie teatralnej, doświadczyli widzowie spektaklu pt. „Wywózki, łagry, Katyń”, który zaprezentowany został 3 bm. na scenie GDK.


Na scenie Gryfińskiego Domu Kultury wystąpili aktorzy warszawskiego Teatru Oratorium – Danuta Nagórna i Jarosław Witaszczyk oraz klarnecista Jacek Dziołak. Spektakl opowiada o historii i genezie sowieckiej zbrodni. W warstwie literackiej i wizualnej przedstawienie oparte jest na materiałach faktograficznych; stanowi artystyczne połączenie wspomnień, listów więźniów oraz późniejszych tekstów poetyckich obrazujących wstrząsające historyczne fakty ludobójstwa na terenach ZSRR w czasie II wojny światowej i tuż po niej. Tłem spektaklu jest specjalnie skomponowana muzyka grana na żywo oraz wizualizacja złożona z archiwalnych zdjęć, fragmentów filmów i animacji.

Scenariusz, wg pomysłu Bogdana Śmigielskiego, stworzyła Danuta Nagórna, kresowianka, aktorka warszawskich scen teatralnych oraz teatru telewizji i filmu. Gryfino gościło niedawno artystkę – podczas tegorocznego sierpniowego finału ogólnopolskiej akcji pn. „Narodowe czytanie”, gdzie przed budynkiem miejscowej biblioteki obszerne fragmenty „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego czytała aktorka D. Nagórna oraz znani gryfińskiej publiczności czytelnicy miejscowej biblioteki.

Aktorce w przedstawieniu „Wywózki, łagry, Katyń” partneruje Jarosław Witaszczyk, który jest także reżyserem spektaklu. W krótkiej rozmowie z nami J. Witaszczyk powiedział, że twórcom zależało, by widza skłonić do refleksji; żeby choć na chwilę mógł utożsamić się z losami granych przez aktorów bohaterów, którym przyszło żyć w okrutnych czasach.

Spektakl Teatru Oratorium to to hołd złożony więźniom łagrów i ofiarom zbrodni katyńskiej. Przedstawieniu przyświeca idea wychowania obywatelskiego i patriotycznego. To niezwykła lekcja historii, podczas której warstwa dokumentalna – dzięki sugestywnej grze aktorskiej przy wykorzystaniu prostych środków wyrazu oraz znakomitej muzyce – staje się żywym i przejmującym obrazem. A i teksty znane ze szkolnych podręczników silniej przemawiają do wyobraźni.

Tylko guziki nieugięte
przetrwały śmierć świadkowie zbrodni
z głębin wychodzą na powierzchnię
jedyny pomnik na ich grobie

(…)
tylko guziki nieugięte
potężny głos zamilkłych chórów
tylko guziki nieugięte
guziki z płaszczy i mundurów
                                                    [Zbigniew Herbert, Guziki]

Maria Piznal